sobota, 1 września 2012

Kolejny stracony dzień..

   Kolejny stracony dzień zaczął się z chwilą, gdy otworzyłem oczy słysząc dobiegający z dołu głos mamy, informującej, że nastąpiły zmiany w grafiku na wrzesień i jutro zamiast wolnego, zasłużonego urlopu muszę wracać do pracy - miejsca mojej kaźni, w którym ciężka praca miesza się z ludzką nienawiścią i obłudą. Zastanawiam się tylko nad tym, skąd te zmiany. Czy to nie aby zagrywka taktyczna jednej z "koleżanek", która moim kosztem wymusiła wolny dzień, podając jakiś marny powód. Wieść, że jutro rano będę musiał wstać i iść powtarzać utarty schemat pracy Marketu Dino nie napawa Mnie optymizmem..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz