sobota, 1 września 2012

   Mam w pokoju okropny bałagan, inni nazywają taki stan "artystycznym nieładem", w którym lepiej się odnajdują. Walające się po podłodze ubrania, puste naczynia, papiery nieznanego pochodzenia, puste opakowania po jedzeniu są zapewne normalnym widokiem w większości pokojów ludzi w Moim wieku. Osobiście wolę ład i porządek, ale z utrzymaniem tego stanu nie idzie mi najlepiej. Dzisiaj mam zamiar posprzątać i ogarnąć ten "kosmiczny nieład" by zaczął się rymować z wyobrażeniem pokoju jaki mam w głowie..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz